13.7 C
Nisko
niedziela, 19 maja, 2024

DZIEDZIC Z ZARZECZA KOŁO NISKA

Udostępnij

Był ostatnim właścicielem majątku w Zarzeczu k. Niska. Tuż przed tragiczną śmiercią 24 marca 1943 roku posiadał 1607 ha ziemi oraz nowoczesny tartak. Wśród okolicznego ziemiaństwa wyróżniał się aktywnością społeczną oraz ambicjami utworzenia w tej okolicy prężnego ośrodka kulturalnego.

Wspomnieć należy, że Stanisław Jerzy dr Hofmokl urodził się 23 października 1869 roku we Lwowie. Był synem Franciszka i Wilhelminy z Ostrowskich. Ożenił się 18 lutego 1896 roku z Romaną Zaleską. Po sprzedaniu rodzinnego majątku żony w Łohodowej k. Lwowa kupił od Klemensa Kostheima w 1908 roku majątek z Zarzeczu, dwór, lasy, pola uprawne i folwark na Klemensówce.

Z czasem Zarzecze k. Niska zaczęło być lokalnym ośrodkiem życia kulturalnego i towarzyskiego. Stało się to za sprawą nowych właścicieli, których odwiedzali przyjaciele i znajomi z kręgów artystycznych Lwowa. Dwór Hofmoklów stał się również miejscem inspiracji twórczych artystów różnych prefesji. Bywali tu: malarz Zefiryn Alojzy Ćwikliński, scenograf i rysownik Józef Maciej Wodyński, rzeźbiarz Henryk Kunzek, a także Bronisława i Stanisław Kazimierz Ostrowscy, których łączyły koligacje rodzinne z właścicielami Zarzecza.

Stanisław Hofmokl także włączał się do działalności społecznej. Na początku XX wieku pełnił funkcję Marszałka Powiatowego w Nisku. Był też współzałożycielem Towarzystwa Gimnazjalnego, które spowodowało w 1912 roku utworzenie pierwszego na ziemi niżańskiej Prywatnego Gimnazjum Realnego. Był wielkim patriotą i nigdy nie wyparł się polskiego pochodzenia.

Gdy wybuch pierwszej wojny światowej przyniósł nadzieję na odzyskanie niepodległości, z inicjatywy polskich środowisk politycznych z Galicji w sierpniu 1914 roku utworzono Naczelny Komitet Narodowy, jako najwyższą instancję w zakresie organizacji polskich sił zbrojnych. Następnie delegaci NKN rozjechali się po całym kraju w celu utworzenia Powiatowych Komitetów Narodowych, które propagowałyby ideę narodową i legionową. Jeszcze w tym samym miesiącu powołano PKN w Nisku oraz Wydział PKN-u pełniący rolę zarządu tej organizacji. Na jednego z członków Wydziału mianowano Stanisława Hofmokla.

Aż do odzyskania niepodległości Komitety Narodowe angażowały się w różne inicjatywy wspierające ruch patriotyczny. Werbowano ochotników do Legionów, zbierano fundusze na zakup broni, amunicji, żywności. Organizowano pomoc dla wdów i sierot po poległych legionistach. Jedną z takich inicjatyw było też w 1916 roku ufundowanie Tarczy Legionów Ziemi Niskiej. Każdy, kto popierał ruch niepodległościowy mógł wykupić tzw. gwoździe honorowe, na których grawerowano nazwisko właściciela – fundatora. Fundusze zebrane w ten sposób przekazano Legionom, a gwoździe honorowe wbito w Tarczę, która zachowała się do dziś i można ją zobaczyć w Muzeum Krakowa. Wśród fundatorów znalazł się również Stanisław Hofmokl jako właściciel srebrnego gwoździa honorowego.

Po pierwszej wojnie światowej Hofmoklowie ponownie angażują się w działalność kulturalną. Odnawiają kontakty
z przyjaciółmi z kręgów artystycznych i naukowych. Ich jedyna córka Janina wyszła za mąż za dyplomatę Tadeusza Woytkowskiego, syna Jana i Heleny z Muszyńskich. Po kilku latach udanego małżeństwa zmarła przedwcześnie
w 1923 roku. Pochowano ją zgodnie z życzeniem w Zarzeczu na wzgórzu dworskiego ogrodu, gdzie dotąd jej grób się zachował. Osierociła sześcioletnią córkę Salomeę, którą starannie wychowywali dziadkowie. Jej pierwszą nauczycielką była znana społeczniczka Waleria Mirecka z Racławic. W 1935 roku Salomea poślubiła hrabiego Alfreda Wielopolskiego, późniejszego szefa kancelarii prezydenta RP Ignacego Mościckiego. Młoda para osiedliła się
w Zarzeczu na folwarku Klenensówka.

W czasie drugiej wojny światowej dwór Hofmoklów i Wielopolskich stał się azylem dla wielu uchodźców i osób poszukiwanych przez hitlerowców. Znaleźli tam schronienie między innymi: profesor Józef Kostrzewski z Poznania, który pisał w tym czasie „Pradzieje Polski”, Jerzy Sawicki – profesor prawa karnego na Uniwersytecie Warszawskim, po wojnie delegat Polski na procesie norymberskim, dr Stefania Łobaczewska – znawca dziejów rozwoju muzyki, jedna
z najwybitniejszych muzykologów polskich, Edward Bertold – działacz ludowy, minister rolnictwa i reform rolnych
w rządzie lubelskim powołanym przez PKWN. Ukrywano tu także obywateli pochodzenia żydowskiego. O jednym z takich przypadków wspomina Salomea Wielopolska: – Nie pamiętam niestety jej nazwiska. Była młodą Żydówką, mężatką
z dzieckiem, krawcową z Ulanowa. Nieraz szyła jakieś drobiazgi dla mnie, bądź dla moich dzieci. Co jest bardzo ważne, była jasną blondynką o mlecznej cerze. Zawiadomiła mnie, że chcą ją wywozić do Bełżca. Dzięki naszym kontaktom
z ruchem podziemnym udało się wyrobić dla niej tzw. Arbeitskarte i wyjechała bez problemów na roboty do Niemiec.
Po wojnie jakoś zdołała mnie odszukać i otrzymałam od niej list z Izraela z podziękowaniem za ocalenie. Z powyższej wypowiedzi wynika, że Stanisław Hofmokl był współpracownikiem podziemia niepodległościowego. Był również działaczem Polskiego Komitetu Opiekuńczego RGO w Pysznicy.

Zginął tragicznie podczas napadu na dwór przez ugrupowanie partyzantki komunistycznej – Gwardii Ludowej. Napad ten  pamięta jeszcze kilku mieszkańców Zarzecza. Jeden z nich tak wspomina to zdarzenie: – Podczas nocnego rabowania dworu w Zarzeczu 24 marca 1943 roku bandyci zabierali Hofmoklowi rzeczy osobiste. Oburzony powiedział im, że prawdziwi partyzanci walczą z Niemcami, a nie kradną. Wtedy Antoni Paleń pseudonim „Jastrząb”, bohater komunistycznego panteonu, strzałem z pistoletu śmiertelnie go zranił. Bandyci zabrali też konie ze stajni, a klacz, która utrudniała im ucieczkę, bo zostało w stajni źrebię, zabili blisko dworu i pozostawili w rowie. Nad ranem, wyspowiadany w ostatniej chwili przez księdza Zmarzłego z Racławic, zmarł 74-letni mecenas, dziedzic dworu w Zarzeczu.

Dziś mieszkańcy Zarzecza doceniają zasługi Stanisława Jerzego Hofmokla, jakie poczynił dla wsi i jej mieszkańców.
Nie zapomniano również o jego grobie, na którym dzięki Towarzystwu Przyjaciół Zarzecza k. Niska oraz wsparciu finansowym prawnuków dziedzica postawiono nowy nagrobek.

Janusz Ogiński 

   

Stanisław Jerzy Hofmokl, fot. ze zbiorów Janusza Ogińskiego.
1,161FaniLubię
364ObserwującyObserwuj
48SubskrybującySubskrybuj

Polecane

DZIEJE „APTEKI POD OPATRZNOŚCIĄ BOSKĄ” W NISKU

Prawo do utworzenia pierwszej apteki w Nisku otrzymał w...

ADAM GAJDEK „MAŁOLETNIAK” Z „ŁĄCZKI”

Adam Gajdek urodził się 7 kwietnia 1915 r. w...

ANTONI WOJCIECHOWSKI – NIŻAŃSKA LEGENDA

Starsi mieszkańcy Niska z rozrzewnieniem wspominają swoje miasto z...

CMENTARZ RACŁAWICKI

Cmentarz racławicki to jedna z najstarszych nekropolii w okolicy....

JAN OLECHOWSKI OBROŃCA LWOWA

Spośród osób związanych z Niskiem, biorących udział w obronie...

Archiwalne posty

Ułatwienia dostępu