SPRAWIEDLIWI WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA
Tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata honorowane są osoby nieżydowskiego pochodzenia, które w czasie Holokaustu bezinteresownie, narażając własne życie, udzielały pomocy prześladowanym Żydom. Pomoc zwykle polegała na ukrywaniu osób, tworzeniu dla nich kryjówek, organizowaniu ucieczek z gett, dostarczaniu fałszywych dokumentów tożsamości, pieniędzy, żywności, odzieży czy leków. Okupowana przez Niemców Polska była jednym z krajów, w którym najsurowiej karano za udzielanie pomocy Żydom. Najczęściej była to kara śmierci. Instytut Pamięci Narodowej podaje, że za udzielanie pomocy śmierć poniosło kilkaset osób.
Tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata przyznawany jest przez Państwo Izrael ratującym z całego świata, od 1963 r. Jest to najwyższe cywilne odznaczenie państwowe nadawane przez ten kraj. Dotychczas otrzymało je 28 707 osób z 51 krajów, w tym 7318 Polaków (na dzień 1.01.2024 r.).

Medal, projektu Nathana Karpa, ma średnicę 59 mm, wykonywany jest z miedzi, dawniej z brązu lub srebra. Na awersie przedstawione są dwie ręce trzymające liny osnute drutem kolczastym, otaczające kulę ziemską, która otoczona jest słowami z Talmudu (zbioru praw religijnych judaizmu): „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat”. Na rewersie medalu przedstawiony jest zarys budynku Izby Pamięci w Instytucie Yad Vashem, gdzie odbywają się ceremonie honorowania Sprawiedliwych. U dołu znajdują się napisy w językach hebrajskim i francuskim wyrażające uznanie od narodu żydowskiego oraz wygrawerowane nazwisko ratujących.
SIEDMIU SPRAWIEDLIWYCH WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA, MIESZKAŃCÓW GMINY I MIASTA NISKO
Tytułem Sprawiedliwi wśród Narodów Świata uhonorowano:
- ANNĘ PUCHALSKĄ
- STANISŁAWA PUCHALSKIEGO
- KATARZYNĘ SAGAN
- JANA SAGANA
- MARIĘ WOŁOSZYN
- STANISŁAWA WOŁOSZYNA
- WŁADYSŁAWA CIEŚLĘ
SPRAWIEDLIWI – ANNA I STANISŁAW PUCHALSCY

Anna Puchalska i Stanisław Puchalski. Lata Międzywojenne. Źródło: archiwum rodzinne.
URATOWANY – JOSEPH FEIT

Joseph Buch Feit miał około 4 lata w 1942 r., kiedy zlikwidowano getto w rodzinnym Rozwadowie w Galicji. Rodzice przekazali go Annie Puchalskiej w pobliskim Nisku, aby go ratować. Feit powiedział Yad Vashem, że pamiętał, jak widział swoich rodziców, którzy zostali na brzegu Sanu, gdy Anna zabrała go łodzią przez rzekę. Dziecko krótko przebywało u Anny i jej syna Stanisława, a następnie zostało przeniesione do krewnych Jana i Wiktorii Puchalskich, którzy mieszkali w gospodarstwie rolnym na ustronnym terenie. Rodzina była bardzo biedna, ale z miłością opiekowała się swoim podopiecznym, który pozostał z nimi przez dwa lata, aż do wyzwolenia. Rodzice Józefa, Benno i Mania Buch, padli ofiarą Holokaustu. Krewny powiedział Yad Vashem, że Mania Buch próbowała uciec z fałszywymi papierami, które dostarczył jej Stanisław Puchalski, ale została złapana i zamordowana. Po wojnie Józef został zabrany z powrotem do rodzinnego miasta, gdzie opiekowała się nim ocalała żydowska rodzina, dopóki wuj i ciotka Chaim i Rachela Feit nie odnaleźli go i adoptowali. Rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. W liście do Yad Vashem Joseph Feit napisał: „To cieszy, że nawet w czasach wielkiego kataklizmu i nagłej katastrofy, kiedy nieszczęście posypuje popiołem głowy ludzi, kiedy wszyscy wokół niszczą, są ludzie, którzy uzdrawiają i budują”.
13 marca 2000 r. Anna Puchalska i jej syn Stanisław oraz Jan i Wiktoria Puchalscy zostali uznani za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

SPRAWIEDLIWI – KATARZYNA I JAN SAGANOWIE

Katarzyna i Jan Saganowie z córką, lata 40. XX w. Źródło: archiwum rodzinne.
URATOWANY – MORRIS KRANTZ

W 1942 r. podczas pogromu Żydów z Pysznicy, w powiecie Stalowa Wola, Morris Krantz uciekł do pobliskich lasów. Gdy zbliżała się zima i zrobiło się zbyt zimno, aby pozostać w lesie, Krantz postanowił spróbować znaleźć kryjówkę u jednej z lokalnych rodzin chłopskich. Krantz próbował szczęścia z Janem i Katarzyną Sagan, rolnikami, właścicielami młyna, z którego przed wojną korzystał jego ojciec. W związku z tym pewnej nocy w grudniu 1942 r. Krantz udał się do stajni Saganów i ukrywał się tam przez kilka dni bez ich wiedzy. Pewnego dnia, gdy Jan przyszedł karmić zwierzęta, Krantz nabrał odwagi, wyszedł ze swojej kryjówki, przedstawił się i poprosił Jana, aby pozwolił mu zostać w stajni. Jan, obawiając się niebezpieczeństwa, zasugerował Krantzowi, żeby poszukał schronienia gdzie indziej. Mimo to, zaoferował mu jedzenie, a kilka dni później wrócił z kocem, żeby go ogrzać. Za zgodą żony Jana, Katarzyny, Krantz przebywał u Saganów, którzy przygotowali dla niego wygodniejszą kryjówkę, dostarczyli świeżą bieliznę, dawali regularne posiłki i podtrzymywali go na duchu. Kierując się pobudkami humanitarnymi, Saganowie opiekowali się nim do kwietnia 1944 r. W kolejnych zeznaniach Krantz napisał: „Nigdy ich nie zapomnę. To dzięki nim żyję dzisiaj”. Po wojnie Krantz wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.
24 listopada 1983 r. Yad Vashem uznał Katarzynę i Jana Saganów za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

SPRAWIEDLIWI – MARIA I STANISŁAW WOŁOSZYNOWIE

Maria i Stanisław Wołoszynowie, lata międzywojenne. Źródło: archiwum rodzinne.
URATOWANI – NACHMAN I YENTA GORZYCZAŃSCY

Stanisław Wołoszyn, jego matka, żona i dwójka dzieci, mieszkali w Nisku w regionie rzeszowskim. W 1928 r. zaprzyjaźnił się z Nachmanem i Yentą Gorzyczańskimi, którzy prowadzili hurtownię materiałów tekstylnych w Sandomierzu, gdzie Stanisław był stałym klientem. Wkrótce po wybuchu wojny, Gorzyczański powierzył znaczną ilość towarów Wołoszynom – część na przechowanie, część na sprzedaż na wypadek, gdyby nie mogli w najbliższym czasie pracować. „Zawsze rzetelnie rozliczał należności za powierzony mu towar”, pisali Gorzyczańscy w swoich zeznaniach dla Yad Vashem. Dodali: „Gdy spadło na nas nieszczęście, Wołoszyn pozostał naszym prawdziwym przyjacielem”. W połowie 1942 r. Stanisław w porozumieniu z Gorzyczańskimi wybudował w swojej stodole kryjówkę. W styczniu 1943 r. Gorzyczańscy postanowili uciec z getta w Sandomierzu. Nachman nawiązał kontakt ze Stanisławem, i ten dostarczył mu fałszywe dokumenty (które wcześniej Nachman oddał mu na przechowanie). W połowie marca 1943 r. Nachman dotarł do gospodarstwa Wołoszynów i ukrył się w przygotowanej kryjówce. Miesiąc później dołączyła do niego jego żona Yenta. Oboje ukrywali się u Wołoszynów do wiosny 1944 r. Pewnego dnia, wiosną 1944 r., Stanisław powiedział swoim podopiecznym, że zbliża się front i że prawdopodobnie wszyscy mieszkańcy Niska zostaną ewakuowani. Gorzyczańscy będą musieli poszukać innego miejsca. Nachman i Yenta opuścili gospodarstwo Wołoszynów w połowie maja 1944 r. Z czasem opuścili Polskę i osiedlili się w Niemczech.
28 kwietnia 1968 r. Yad Vashem uznał Stanisława Wołoszyna i jego żonę Marię Wołoszyn Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata.

SPRAWIEDLIWY – WŁADYSŁAW CIEŚLA

Władysław Cieśla, lata 40. XX w. Źródło: archiwum rodzinne.
URATOWANI – FRIEDA ASHENBERG, MORDECHAI ASHENBERG, TEMA HERSKOVITS
Podczas okupacji hitlerowskiej, mieszkaniec Zarzecza, Władysław Cieśla był granatowym policjantem w służbie niemieckiej. Pewnego dnia w 1943 r. chłop z okolic Jarocina znalazł Friedę Ashenberg oraz jej dwoje dzieci, Temę i Mordechaja, błąkających się po okolicy po deportacji wszystkich miejscowych Żydów. Zaprowadził ich na posterunek policji we wsi Jarocin, gdzie dyżur pełnił Cieśla. Cieślę obowiązywał rozkaz odprowadzenia Ashenberg i jej dzieci do najbliższej placówki Gestapo. Mimo to, kierowany współczuciem, uknuł wraz z miejscowymi partyzantami AK plan ich ocalenia. Zgodnie z planem oddział AK miał „zaatakować” ich w drodze do Gestapo, a w powstałym zamieszaniu troje uciekinierów miało zbiec. Plan się powiódł, a Ashenberg wraz z dziećmi uciekła i przeżyła wojnę. Po wojnie rodzina wyemigrowała, lecz nigdy nie zapomniała o Cieśli i o tym, co dla nich zrobił. Gdy Cieśla stanął przed sądem pod zarzutem kolaboracji z Niemcami, Ashenberg zeznawała na jego korzyść, co przyczyniło się do jego uniewinnienia.
28 grudnia 1988 roku Yad Vashem uhonorował Władysława Cieślę tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Opracowanie: Karolina Kutyła, Małgorzata Kawa. Źródła: archiwa rodzinne, www.yadvashem.org.




